STRONA GŁÓWNA

 

O KLUBIE

 

ZARZĄD

 

HISTORIA

 

SPONSORZY

 

PISZĄ O NAS

 

GALERIA

 

SENIORZY

              Kadra

              Wyniki

              Tabela

              Statystyka

              Sparingi

              Wywiady

JUNIORZY

               Kadra

               Wyniki

               Tabela

TRAMPKARZE

               Kadra

               Wyniki

               Tabela

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bogdanowice

 

19.04.2009

niedziela
godz.16.00


 

Start Galmet Bogdanowice

1

:

2

GKS Starościn

Mateusz Krupa - 58 min.

1 : 0

1 : 1

1 : 2

 

Adam Justyński - 61 min.

Krzysztof Raduchowski - 90+2 min.

Marcin Gużda - 72'

Wiesław Frydryk - 87'

Żółte kartki

25' - Łukasz Bonar

59' - Wojciech Stasiowski

76' - Lesław Uram

---

Czerwone kartki

---

Sędziowie:

Grzegorz Orzeł

Michał Wolnik

Adam Szłapa        (Strzelce Op.)

 

Widzów:

180

       
    LKS Start Galmet Bogdanowice    
       
                   
  14-M.MIKLER 11-W.FRYDRYK  
       
             
  10-M.BALCER 13-M.KRUPA 2-M.GUŻDA 9-P.JAMUŁA  
    (85' 16-A.MACHULAK)      
                   
    7-G.LICHWA (K)    
             
      18-M.WICIAK      
  3-M.STUPEK   8-P.BARANOWSKI  
          (71' 17-W.MASŁOWSKI)  
                 
        1-T.GORCZOWSKI        
  Trener: Marek Malewicz            

STAROŚCIN: 69-Wojciech Stasiowski – 3-Tomasz Czekaj, 4-Mariusz Bereźnicki, 9-Robert Szczypiór, 18-Łukasz Bonar – 19-Damian Sobczak, 2-Marek Suchocki, 14-Krzysztof Raduchowski (k), 5-Lesław Uram – 10-Rafał Samborski (90’ 7-Paweł Szewczyk), 16-Adam Justyński

Trener: Zbigniew Biliński

Kiedy w 58 minucie meczu Mateusz Krupa pięknym strzałem z woleja zdobył pierwszego gola meczu, wszyscy spodziewali się kolejnych bramek i zwycięstwa Bogdanki. Lecz tylko 3 minuty cieszyliśmy się prowadzeniem, gdyż Starościn za sprawą Adama Justyńskiego najpierw doprowadził do wyrównania, a w doliczonym już czasie gry Krzysztof Raduchowski dobił naszą ekipę, po zwycięskim dla gości golu. Po tej kolejce nasza przewaga nad drugim Startem Namysłów zmalała do 5 punktów, natomiast nad trzecimi Olimpią LB i Piastem Brzeg ta różnica to już 12 punktów.

            W I połowie spotkania nasi zawodnicy mogli i powinni strzelić, co najmniej 2 gole i spokojnie kontrolować przebieg tego meczu, a tak ... jak nie dasz, to dostaniesz.

W 5 minucie Wiesiek Frydryk stanął oko w oko z bramkarzem gości Wojciechem Stasiowskim, lecz jego lekki strzał z łatwością wyłapał golkiper Starościna. 5 minut później „Wiera” spod linii końcowej zagrał piłkę pod nogi Mateusza Miklera, ten mocno uderza wzdłuż bramki, a, że nikt z lewej strony nie zamknął tej akcji, to piłkę przejęli defensorzy gości. W 12 minucie szybki Rafał Samborski urwał się na prawej flance, podciągnął piłkę pod nasze pole karne, lecz jego mocny strzał przeleciał nad poprzeczką. Następnie było dużo ruchu i szybkich wymian podań, głównie ze strony zawodników Bogdanki, ale nic z tego nie wynikało. Po pół godzinie meczu gola powinien zdobyć Mateusz Mikler. Z prawej strony pola karnego wszedł z piłką w pole karne i na przeszkodzie „Matis” miał tylko bramkarza, który instynktownie wybił piłkę po silnym strzale Mateusza. Chwilę później Wiesiek Frydryk zagrał na jedenastkę do Piotra Jamuły, ten natychmiast odegrał do Mateusza Balcera – ten zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki, która minimalnie przeleciała nad lewym okienkiem bramki Stasiowskiego. 5 minut przed końcem I połowy jeszcze jedną okazję zaprzepaścił Wiesiek Fryderyk, który zamiast uderzać z pierwszej piłki zdecydował się na jej przyjęcie i jego nieczystą próbę strzału skutecznie zastopował obrońca Starościna. W tej części meczu nasi zawodnicy częściej byli w posiadaniu piłki, stwarzali groźniejsze sytuacje, które jednak nie przyniosły efektu w postaci gola.

            II połowa nie rozpoczęła się od jakichś huraganowych ataków naszych zawodników, a była ona bardziej wyrównana z akcjami jednych i drugich. W końcu w 58 minucie meczu nieporadność swoich kolegów z drużyny przełamał Mateusz Krupa, który wykorzystał wzorcową wrzutkę w pole karne Piotra Jamuły i silnym strzałem z pierwszej piłki zdobył pięknego gola. Wówczas wydawało się, że nasi zawodnicy pójdą za ciosem i będą próbowali zdobyć kolejne gole, zwłaszcza, że goście przyjechali z jednym zawodnikiem rezerwowym + bramkarz. Niestety dla nas, jak się później okazało zawodnicy Starościna grając praktycznie cały mecz w niezmienionym składzie dobrze znieśli trudy tego meczu schodząc z boiska w glorii zwycięstwa nad liderem. Bogdanka tylko 3 minuty cieszyła się z prowadzenia. W 61 minucie zamieszanie w naszym polu karnym wykorzystał Adam Justyński, który strzałem w górny róg nie dał szans Tomkowi Gorczowskiemu na skuteczną interwencję, doprowadzając do wyrównania. Nasi zawodnicy jeszcze nie otrząsnęli się po tym golu, a powinni już przegrywać. Minutę później goście wyszli z kontrą, którą lewą stroną przeprowadził kapitan Krzysztof Raduchowski i będąc w polu karnym zagrał na prawo do niepokrytego Rafała Samborskiego, a ten mając przed sobą … pustą bramkę, w tylko sobie wiadomy sposób przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Zmasowana obrona gości, którzy grali prostą piłkę i czyhali tylko na kontry, sprawiała trudność naszym zawodnikom, którzy nie mogli się przez nią przebić, a strzały, czy to Mariusza Waciaka z wolnych, czy jego kolegów były niecelne, albo pewnie interweniował Stasiowski. I gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, zawodnicy Starościna zdecydowali się na kontratak prawą stroną i będący na 14 metrze Krzysztof Raduchowski wykorzystał niezdecydowanie naszych obrońców i strzałem w krótki róg zdobył zwycięskiego, dla swojej drużyny gola. I co z tego, że z przebiegu meczu nie zasłużyliśmy na porażkę, jak liczy się to, co w bramce rywala, a w tej konfrontacji o jednego gola lepsi byli zawodnicy Starościna. A my … cóż druga porażka pod rząd 1:2 na pewno boli, ale należy się po tym szybko pozbierać i udowodnić, że był to tylko wypadek przy pracy.

Najbliższa okazja do podreperowania konta punktowego – na wyjeździe w Proślicach, następnie mamy 2 mecze u siebie już na początku maja z Nysą i Olesnem.

 (BO.S.)

Relacja z meczu: NTO z dnia 20.04.2009

GALERIA                                                        Pokaz zdjęć

GALMET            GALMET            GALMET            GALMET             GALMET             GALMET             GALMET            GALMET